Przegląd ofert z Internetu

Zaoferuj dziecku lekturę katechizmów

Zaoferuj dziecku lekturę katechizmów

Lis 12, 2015

W procesie wychowywania dziecka w duchu wiary katolickiej rodzice z reguły uczą pociechę podstawowych prawd i tradycji religijnych już od pierwszych lat życia. Dobrym nawykiem powinno być wykonywanie znaku krzyża przed wspólnym posiłkiem czy wieczorny pacierz z mamą i tatą. Najprostsze modlitwy warto wpajać najmłodszym już w momencie, w którym zaczynają oni wypowiadać pierwsze, złożone zdania – wówczas rozmowy z Bogiem staną się dla dziecka czymś zupełnie naturalnym i po prostu potrzebnym.

Dziecko i wiara – jak ją rozwijać?

            W ciągu najwcześniejszych lat życia dziecka rodzice stanowią dla pociechy największy autorytet – wszystko, co mówi mama i tata, a także to, jak postępują, z założenia musi być właściwe. Kilkuletni maluch z reguły nie stawia więc pytań – nie docieka jeszcze, kim jest Bóg, dlaczego wykonanie znaku krzyża przed posiłkiem jest istotne i po co wieczorne klękanie do pacierza. Wraz z biegiem czasu dziecko rozwija jednak zdolności spostrzegania i poznawania rzeczywistości – nie chce już wykonywać pewnych czynności automatycznie i bez świadomości ich sensu – pragnie dowiedzieć się, z czego wynikają religijne praktyki. Odpowiedź, której istotą jest fakt istnienia Boga i potrzeba utrzymywania z nim bliskiej relacji, rodzi kolejne pytania. Dziecko chce bowiem dowiedzieć się kim jest Bóg, a okazuje się, że wyczerpujące przybliżenie maluchowi Stwórcy nie zawsze jest łatwe. Dlatego też, zachęca się rodziców, ale i również nauczycieli katechezy, do sięgania po pomoce katechetyczne – edukacyjne materiały, które w prosty i obrazowy sposób przedstawiają dzieciom osobę Tego, który najbardziej umiłował człowieka.

katechizm

Dzięki lekturze, dzieci dowiedzą się więcej

     Przede wszystkim, najmłodsi nie powinni obawiać się Boga. Maluchy muszą mieć świadomość, że Stwórca to nie siwowłosy starzec, który zasiada na tronie w Niebie i z góry przygląda się postępowaniu człowieka, skrupulatnie odnotowując wszystkie jego niegodziwości. Od pierwszych lat życia pociechy warto wpajać jej, że Bóg jest miłosierny – a to znaczy, że nie przychodzi po to, aby karać za grzechy i cieszyć się cierpieniem człowieka, a chce swoje stworzenie – ludzi – odciągać i uwalniać od grzechu i uzdalniać ich do miłości, z której płynie dobre postępowanie. Ponadto nikt, kto uznaje siebie za grzesznika, a nawet wewnątrz czuje się niegodziwy, nie jest odsunięty od Boskiej miłości. Wystarczy bowiem z pokorą przyznać się do błędów i na nowo otworzyć się przed Bogiem, prosząc go o pomoc w dalszym unikaniu grzechów.

            Warto również uczyć dzieci, że modlitwa to nie tylko wyuczone na pamięć, niezmienne formuły, które należy posłusznie odklepać przed pójściem spać, przy okazji zupełnie gubiąc ich sens. Modlić można się także własnymi słowami – ogromne znaczenie posiada dziękowanie Stwórcy za wszystkie otrzymane dary, a także proszenie go o to, czego w danej chwili potrzebujemy. Modlitwa własnymi słowami powinna, obok posługiwania się przyjętymi formułami, stanowić istotny element codziennej rozmowy z Bogiem – wówczas dziecko zyskuje świadomość, że Wszechmogący nie jest odległy i obcy, a pragnie uczestniczyć i przenikać rzeczywistość każdego człowieka.