Na czym polega wybielanie zębów?

Na czym polega wybielanie zębów?

kw. 2, 2018

Piękne, zdrowe, a przede wszystkim białe zęby to współczesny synonim atrakcyjności i wielopłaszczyznowego sukcesu. Wystarczy zwrócić uwagę na podziwianych aktorów czy majętnych biznesmenów, którzy zawsze uśmiechają się w nienaganny sposób, prezentując przed aparatami fotoreporterów olśniewającą biel zębów. Mając za wzór pięknych i bogatych, także my – pracujący w urzędach, w lokalnych mediach, szkołach i szpitalach, studiujący, uczący się czy spełniający doskonale jako kury i „koguty” domowe – marzymy o śnieżnobiałych uśmiechach, które porażałyby swoim zabójczym blaskiem i stanowiły naszą najjaśniejszą (nomen omen) wizytówkę.

Skąd biorą się powody, dla których wybielany zęby?

Pogoń za białymi zębami nie jest jednak uwarunkowana jedynie przez gusta i prywatne widzimisię. Tak się bowiem składa, że to właśnie stan uśmiechu najmocniej oddziałuje (między innymi) na potencjalnych i aktualnych pracodawców. Wszystko przez to, że białe zęby już dawno weszły do kanonu urody, a ich posiadacze kojarzeni są z osobami odnoszącymi sukcesy, pewnymi siebie, na wszystkie sposoby atrakcyjnymi. Nic więc dziwnego, że szefowie korporacji czy headhunterzy często uzależniają decyzję o przyjęciu danego kandydata do pracy od… jasności jego uśmiechu! Przecież olśniewający bielą zębów pracownik to pracownik odnoszący olśniewające właśnie sukcesy, a więc potrafiący jednym uśmiechem zjednać sobie kontrahentów czy dobić intratnego targu…

Niestety, naturalna biel zębów jest domeną niewielu z nas. Ci, którym nie powiodło się na loterii genetycznej muszą uciekać się do różnych sposobów i metod – profesjonalnych i domowych, skutecznych lub nieprzynoszących żadnego efektu, racjonalnych i kuriozalnych. Wszystko sprowadza się do wybielania zębów i do tego, żeby uzyskać uśmiech olśniewający śnieżnym blaskiem, a nie porażający szaroburym nalotem.

Dlaczego zęby nie są białe?

Tak jak padło to na początku – naturalna, charakterystyczna jedynie dla niewielkiego grona szczęśliwców biel jest wynikiem odpowiedniego posortowania genów. Większość z nas, żeby uśmiechać się promieniście, musi inwestować w wybielanie zębów, którego celem jest poprawa kolorytu siekaczy i kłów oraz uregulowanie widniejących na nich przebarwień.

Te ostatnie pojawiają się przede wszystkim na zębach osób nadużywających kawy, przesadzających z ilością spożywanego do obiadu czerwonego wina czy oddających się bez zahamowania pokusie zjedzenia (na szybko, w przelocie!) czegoś bardzo słodkiego, a więc niezwykle dla jamy ustnej niezdrowego. W opozycji do śnieżnych zębów stoi też nałóg nikotynowy, którego niewolnicy uśmiechają się zwykle klawiaturą żółtych zębów.

Nie można też zapominać o braku higieny. Owszem, uczeni jesteśmy od dziecka, że zęby należy myć co najmniej dwa razy dziennie i że najlepiej jest je szczotkować po każdym posiłku. Niestety, w większości albo myjemy je z mało skrupulatną regularnością, albo robimy to w sposób niedokładny i niedbały, używając do tego past o dużej zawartości szkodliwego dla szkliwa (w tak dużym stężeniu!) fluoru.

Finalnie, uśmiechamy się niepewnie, zakrywając przy tym ręką usta. A ostatecznie, kiedy już zaczynamy rozumieć, że śnieżne kły to w wielu przypadkach klucz do szeroko rozumianego sukcesu – decydujemy się na wybielanie zębów. Proces ten nie trwa długo, za to potrafi przynieść efekty trwające minimum 2 lata. By osiągnąć tak satysfakcjonujący rezultat konieczne jest skorzystanie z usług wykwalifikowanego stomatologa specjalizującego się w wybielaniu zębów.

Na czym polega wybielanie zębów?

Wybielanie zębów podzielić można na dwie grupy, czyli na wybielanie domowymi i profesjonalnymi, oferowanymi przez gabinety dentystyczne sposobami.

Niezależnie od metodologii, wybielanie zębów polega zawsze na rozjaśnianiu plam i przebarwień ujawniających się w szkliwie i zębinie. Najczęściej, w procesie tym wykorzystuje się łagodne (a więc nieszkodliwe dla zębów) roztwory, które aplikowane są za pomocą nakładek, pędzelków lub specjalistycznych pasków. Przeważnie, aktywne składniki takich preparatów – podczas rozkładu – uwalniają tlen, który wnika w szkliwo i zębinę, rozjaśniając plamy, nie wpływając przy tym na strukturę zębów.

Wybielanie zębów przeprowadzić można także za pomocą (jedynie teoretycznie) innych metod, wykorzystujących między innymi lampy i lasery, które przyspieszają działanie nałożonych na zęby preparatów.

Summa summarum, wybielanie zębów przeprowadzanie w gabinetach stomatologii estetycznej zawsze opiera się na nakładanych na zęby specyfikach – najczęściej wspomnianego już żelu, który działa dzięki reakcji zachodzącej zwykle między nadtlenkiem wodoru i żelaza, w konsekwencji czego tlen działa rozjaśniająco na zębinę i szkliwo.

Niebezpieczna magia H2O2

Wspomniany, najczęstszy składnik stosowany w profesjonalnych zabiegach wybielania zębów – czyli nadtlenek wodoru – to nieorganiczny związek chemiczny o wzorze H2O2. W dużym stężeniu jest bardzo niebezpieczny, przez co w większości krajów nie jest on dostępny w handlowej sprzedaży. W stężeniach niewielkich H2O2 znaleźć można między innymi w… wodzie utlenionej (3-3,5%), wybielaczach (3-15%), perhydrolu (30-35%) czy w stosowanych między innymi jako utleniacze paliwa rakietowego i paliwa okrętów podwodnych ingolinach (85-98%).

Na czym polega wybielanie zębów

Oczywiście, nadtlenek wodoru obecny w żelach wybielających zęby jest całkowicie niegroźny dla zdrowia i życia. Jest też skuteczny w walce z odbarwieniami i plamami pojawiającymi się na szkliwie i zębinie. Pod warunkiem, że jego roztwór jest odpowiednio dobrany, a sam nadtlenek wodoru – skomponowany z innymi składnikami.

Biorąc pod uwagę to, że nadtlenek wodoru jest związkiem bardzo niebezpiecznym – pod żadnym wypadkiem nie można na własną rękę wybielać nim zębów. Można za to stosować przeznaczone do użytku domowego nakładki na zęby z H2O2 w 6% stężeniu, które są o wiele bardziej ekonomiczne od zabiegów dentystycznych, a których stosowanie zaledwie przez kilka dni przynosi podobne efekty.

Scaling i piaskowanie

Nie tylko popularny i kojarzony z wodą utlenioną nadtlenek wodoru stosuje się do wybielania zębów. Podobne działanie ma także wykorzystywany podczas zabiegu piaskowania wodorowęglan sodu, czyli soda oczyszczona!

Piaskowanie polega na usunięciu przebarwień, osadu i kamienia nazębnego za pomocą „uderzania” w zęby ciśnieniowym strumieniem wody wzbogaconej o wspomniany już wodorowęglan sodu. Ta bezbolesna propozycja to jednak nie tylko wybielanie zębów, ale i dogłębne ich oczyszczanie.

Podobne działanie ma scaling (względnie – skaling), czyli wykonywane w gabinetach stomatologicznych odkamienienie. Zabieg polega na ręcznym lub mechanicznym (wykorzystującym ultradźwiękowe skalery) usuwaniu kamienia nazębnego, czyli zmineralizowanej warstwy płytki nazębnej powstającej pod i nad dziąsłem. Usunięcie nieestetycznego, żółtego i porowatego (a więc wykazującego tendencję do pokrywania się osadem z kawy czy herbaty) kamienia sprawia, że zęby wydają się bielsze i bardziej lśniące.

Biel: naturalna czy uderzająca z mocą fleszy?

Niezależnie od wybranej metody pamiętać należy, że wybielanie zębów rzadko kiedy sprawi, że kły i siekacze staną się naprawdę śnieżnobiałe. Owszem, wspomniane już nakładki na zęby przynoszą rewelacyjne efekty, a odkamienianie działa zbawiennie nie tylko na kolor, ale i na kondycję zębów.

Niestety – to, jak bardzo białe staną się nasze zęby zależy nie od sposobu ich rozjaśniania czy odbarwiania, ale od tego, jak jasny był nasz naturalny kolor. Polecane metody na wybielanie zębów (w odróżnieniu od niektórych metod domowych) nie ścierają bowiem szkliwa (co byłoby niedorzeczne!) i działają na bezpiecznym dla naszego zdrowia poziomie.

Dlatego też, różni pacjenci różnie na wybielanie zębów reagują. I bardzo dobrze, bo zęby rzeczywiście przypominające swoim kolorem śnieg czy powodujące skojarzenia ze sztuczną szczęką wrzuconą w odmęty Cilitu wyglądałyby po prostu kuriozalnie i w żaden sposób nie poprawiałyby naszej atrakcyjności.